Dlaczego spada ostatni liść z drzewa
dlaczego smutek zagląda w oczy
a drzewo co się zielenią pyszniło
jak pokonany w boju żołnierz kroczy
Dlaczego słońce się nie uśmiecha
uśmiechem zboża i słoneczników
dlaczego maki zwiesiły głowy
i inne kwiaty a tych bez liku
Dlaczego smucą jesienne liście
choć tak wesoło tańczą na wietrze
w kolorach bordo złotych i rudych
dlaczego pachną innym powietrzem
Trzeszczy w kominku spalane drewno
ciepłem osnuta wstęga wspomnienia
dlaczego jednak łza się cicho toczy
coś się zmieniło legło w dnia cieniach
Choć długie noce dni takie krótkie
obdarz je wszystkie ciepłym spojrzeniem
westchnij z nadzieją wkrótce znów zmiana
dlaczego… osnujesz wiosny zabarwieniem